Kombinuję a propos ostrzeżeń z Brazylii –
państwa tegorocznej olimpiady i związanego z nią boomu turystycznego. Tamtejsi
naukowcy i dziennikarze, zaś w ślad za nimi ich koledzy po fachu na całym
świecie, zaczęli ostatnio alarmować o przenoszonym przez komary wirusie zika.
Wywołuje małogłowie u niemowląt, tudzież śmiertelną gorączkę krwotoczną u
starszych ludzi. I nie ma nań żadnej szczepionki uodporniającej.
Już miałem się zatrwożyć na myśl o skutkach
nieuchronnych ukąszeń przez komary, ale uspokoiłem się po przeczytaniu
pobocznej informacji, że wirus zika to żadna nowość, jest starszy nawet ode
mnie. Został bowiem odkryty w Afryce już w latach 40. XX wieku…