Czarno widzę najbliższą przyszłość
Szukiełowicza z rozregulowanymi grajkami ostatniej obecnie drużyny polskiej
ekstrak(l)asy. Nie pomoże jego twarda ręka, choćby była na miarę siatkarskiego
„Kata” Huberta Wagnera. Drugim Kazimierzem Górskim czy Antonim Piechniczkiem na
krajową skalę raczej nie zostanie, bo… za inteligentny jest :)
Jeśli jednak stanie się cud i „Szukieł” nie
tylko uratuje Śląsk przed degradacją, lecz jeszcze załapie się z nim do
bezpiecznej ósemki i tym wyczynem zasłynie*** w futbolowym światku – pierwszy
pośpieszę do niego ze szczerą inwokacją: „Romualdzie, jesteś wielki!”.
***Imię Romuald wywodzi się od germańskiego
słowa oznaczającego tego, który zdobył sławę dzięki swemu panowaniu.