piątek, 11 grudnia 2015

"Szukieł", odwróć tabelę i będziesz miał Śląsk na czele

   Romuald Szukielowicz​ już od pięciu dni przeżywa trzecią trenerską przygodę z macierzystym Śląskiem Wrocław, dziś – 11.12.2015 – zainauguruje swoją kolejną kadencję meczem u siebie z Górnikiem Łęczna, a ja mu, znajomemu, jeszcze nawet nie pogratulowałem. Uważam bowiem, że nie ma czego i kogo.
   Czarno widzę najbliższą przyszłość Szukiełowicza z rozregulowanymi grajkami ostatniej obecnie drużyny polskiej ekstrak(l)asy. Nie pomoże jego twarda ręka, choćby była na miarę siatkarskiego „Kata” Huberta Wagnera. Drugim Kazimierzem Górskim czy Antonim Piechniczkiem na krajową skalę raczej nie zostanie, bo… za inteligentny jest :)
  Jeśli jednak stanie się cud i „Szukieł” nie tylko uratuje Śląsk przed degradacją, lecz jeszcze załapie się z nim do bezpiecznej ósemki i tym wyczynem zasłynie*** w futbolowym światku – pierwszy pośpieszę do niego ze szczerą inwokacją: „Romualdzie, jesteś wielki!”.
   ***Imię Romuald wywodzi się od germańskiego słowa oznaczającego tego, który zdobył sławę dzięki swemu panowaniu.