– Dwóch na pewno: Kaina i Abla –
odpowiedziałem a vista.
– To skąd my się wzięliśmy? – spuentował
wątek.
Sprawdziłem: z imienia znanych jest troje
dzieci Adama i Ewy. Oprócz Kaina i Abla – jeszcze Set. Sami chłopcy! A gdzie
dziewczyna? Spokojnie, nie było kazirodztwa. Wedle tradycji żydowskiej,
pierwsza para damsko-męska na tym świecie miała mieć 55 potomków. Oprócz 33
synów, także 22 córki.
Mnie frapuje niemal od dzieciństwa coś a
propos dzisiejszego dnia.
Mimo że data urodzenia Jezusa Chrystusa nie
jest znana choćby w przybliżeniu (naukowe hipotezy różnią się nawet o całe
lata!), to Boże Narodzenie świętujemy w Kościele rzymskokatolickim zawsze
konkretnego dnia – 25 grudnia. Natomiast Wielkanoc obchodzimy corocznie w
różnych terminach, mimo że data zmartwychwstania szerzej już wtedy identyfikowanego
Syna Bożego powinna być znana nawet z dokładnością do kilku godzin.
Wiem, że rozum i wiara nie muszą być
kompatybilne. Żeby jednak ich niespójność wywoływała aż takie rozterki
intelektualne…
Oboje z żoną jesteśmy agnostykami, ale mamy
syna, absolwenta zarówno studiów ekonomicznych, jak i teologicznych, znawcę
Biblii, misjonarza Kościoła Chrześcijan Baptystów. Poproszony przeze mnie o
racjonalne wytłumaczenie zagadkowej metryki Jezusa Chrystusa – Łukasz
stwierdził, że w legendzie (takiego użył słowa) o Nim kierowanie się logiką to
droga donikąd.