niedziela, 27 grudnia 2015

Pod palmą na bezludnej wyspie

   Obudziłem się w świąteczny dzionek we własnym mieszkaniu pod choinką i nie po raz pierwszy w życiu pokombinowałem sobie, jakie prezenty z kulturalnego dorobku ludzkości chciałbym znaleźć pod palmą na bezludnej wyspie.
  Z książek – „Przygody dobrego wojaka Szwejka” Jaroslawa Haska, czy „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego? Z filmów – „Rio Bravo” Howarda Hawksa, czy „Ziemię obiecaną” Andrzeja Wajdy? Z piosenek – „Shine on you crazy diamond” Pink Floydów, czy „Wymyśliłem ciebie” Andrzeja Zauchy?…
  Weź i się nie wygłupiaj! – zbeształem siebie po kilku minutach wobec mnogości alternatyw. Przecież od pewnego czasu nie masz żadnego problemu z wyborem. Wystarczy ci jeden prezent: laptop (tablet, smartfon – co kto woli) z internetem! Koniecznie bez politycznej i bożej :) cenzury.