Z książek – „Przygody dobrego wojaka Szwejka”
Jaroslawa Haska, czy „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego? Z filmów – „Rio Bravo”
Howarda Hawksa, czy „Ziemię obiecaną” Andrzeja Wajdy? Z piosenek – „Shine on
you crazy diamond” Pink Floydów, czy „Wymyśliłem ciebie” Andrzeja Zauchy?…
Weź i się nie wygłupiaj! – zbeształem siebie
po kilku minutach wobec mnogości alternatyw. Przecież od pewnego czasu nie masz
żadnego problemu z wyborem. Wystarczy ci jeden prezent: laptop (tablet,
smartfon – co kto woli) z internetem! Koniecznie bez politycznej i bożej :)
cenzury.