Uniknąłem tym samym całodobowego cyrku z
przyjmowaniem bardziej lub mniej szczerych życzeń od rzeczywistych i li tylko
wirtualnych znajomych. Co prawda siostra i siostrzenica niechcąco mnie wczoraj
zdekonspirowały, ale szybciutko je „ocenzurowałem”. Na kim mi najbardziej
zależy (na żonie i synu w pierwszej kolejności), ten pamiętał bez fejsbukowego
przypominania - i dwóch szóstek na liczniku serdecznie pogratulował :)