piątek, 18 grudnia 2015

Dwie szóstki na liczniku

   Na parę dni ukryłem na profilu fejsbukowym swoją datę urodzenia: 17.12.1949. Dziś odkrywam ją znowu.
   Uniknąłem tym samym całodobowego cyrku z przyjmowaniem bardziej lub mniej szczerych życzeń od rzeczywistych i li tylko wirtualnych znajomych. Co prawda siostra i siostrzenica niechcąco mnie wczoraj zdekonspirowały, ale szybciutko je „ocenzurowałem”. Na kim mi najbardziej zależy (na żonie i synu w pierwszej kolejności), ten pamiętał bez fejsbukowego przypominania - i dwóch szóstek na liczniku serdecznie pogratulował :)