Jednym z przebojów z ich repertuaru była
piosenka pt. "Tango z dziurą w zębach". Słowa brzmiały następująco:
I.
To był piątek, a może sobota,
Nie pamiętam już - wiem, że jakiś szary
dzień,
I czekała mnie zlecona robota,
A tu ból snujący się jak cień.
Twarz mi spuchła po prostu jak balon,
Więc w taksówkę i przychodni mijam próg,
A za progiem w białym kitlu on jak anioł,
I powiedział: "Proszę otworzyć
usta" - i…
Refren:
Tango z dziurą w zębach,
Wiertarką wygrywał w mych ustach.
Tango z dziurą w zębach,
Wiercił piątkę dolną, może szóstkę.
Tango z dziurą w zębach,
Ach to tango - symbol mej miłości!
Tango z dziurą w zębach,
Ten szum wiertarki, szum rozkoszy i radości!
II.
I co sobota sam na sam w gabinecie,
Upływał nam kwadrans po kwadransie,
Siostra zatopiona gdzieś w gazecie,
Ja na fotelu w erotycznym trwałam transie.
Oddawałam mu swą szczękę ząb po zębie,
W myślach oddawałam mu swe ciało,
I zatopiona w fotela miękkie głębie,
Prosiłam cicho, aby mniej bolało.
Refren:
Tango z dziurą w zębach itd., jw.
III.
Lecz wiadomo jak zdradliwy jest mężczyzna!
Z mym aniołem inaczej nie było.
Dziś od progu spojrzał na mnie jak trucizna,
I wiedziałam już, że coś się wydarzyło.
A on rzucił tylko wzrokiem w moje usta,
Po czym stwierdził: "Tak nie może
dłużej trwać!".
Moje serce zamroziła zimna pustka,
I padł wyrok: "Trzeba rwać!".
Refren:
Tango z dziurą w zębach,
Już nie będzie wiertarką grał w mych ustach.
Tango z dziurą w zębach,
Jak w mej szczęce, tak i we mnie jest
pustka.
Tango z dziurą w zębach,
Dziś zabija me radości i tęsknoty.
Jedno tylko mnie pociesza:
Na to miejsce wstawię sobie nowy -
złoty!