wtorek, 29 września 2015

"Słowo Polskie" między Breslau a Wrocławiem

   Jeśli dziś wtorek, to w „Gazecie Wrocławskiej” cotygodniowa wkładka z przetłumaczonymi na polski publikacjami z przedwojennego „Breslauer Zeitung”. Jestem jak najbardziej za takim przypominaniem historii mojego rodzinnego miasta.

  W lekturze przeszkadza mi jednak świadomość, że między „Breslauer Zeitung” a „Gazetą Wrocławską” istniał tu od 1946 dziennik „Słowo Polskie”. Dopóty, dopóki w 2004 nie zlikwidowali go Niemcy z koncernu medialnego Verlagsgruppe Passau z Bawarii.

   Trochę na przekór temu faktowi, od ponad dwóch lat we Wrocławiu wydawany jest miesięcznik „Odrodzone Słowo Polskie”. Przed paroma miesiącami zgodziłem się je współredagować. Sam zadecydowałem, by za drukowane w nim moje teksty nie płacić mi ani grosza wierszówki. Dorabiać do emerytury nie muszę, pomóc podtrzymującym tradycję kolegom - chcę.