Pokory, czyli świadomości własnej niedoskonałości,
zabrakło redaktorom ostatniej strony dzisiejszej - 7.10.2015 - „Gazety Polskiej
Codziennie”, którzy najwyraźniej chcieli ośmieszyć minister edukacji narodowej
Joannę Kluzik-Rostkowską. Do pokazujących ją zdjęć domalowali tzw. dymki z
napisami: „Internauci poprawili mnie, że nie mówi się "dużymi
literami", tylko "wielkimi literami"…” i „…że nie w
"cudzysłowiu", lecz w "cudzysłowie".”
Co do cudzysłowu, wytyk zasadny. Jednak co do
litery - wpadka. Gdyby pismacy z „GPC” sprawdzili w słowniku, dowiedzieliby
się, że można i dużą, i wielką. Obie formy są poprawne! Byle nie mówić „z dużej
(małej) litery” lub „z wielkiej (małej) litery”. To bowiem oczywisty błąd.