Ja, w przeciwieństwie do naszych artystów,
głodowej emerytury nie mam. Sprawdzam w internecie swoje konto bankowe, po
ostatniej waloryzacji świadczenia widzę na nim co miesiąc kolejne 3.800,60 zł
netto z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – i to mi daje kopa do pracy społecznej
(ani grosza zysku) przy współredagowaniu „Odrodzonego Słowa Polskiego” i do
ponadprzeciętnej aktywności na fejsbuku.
Rekonstrukcja i kontynuacja bloga założonego 11.11.2007, ocenzurowanego na początku marca 2014 przez anonima z Onetu i szefową Salonu24 - Bognę Janke pod dyktando prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu - sędzi Ewy Barnaszewskiej albo (sprawa jest zagadkowa, stąd ta alternatywa) jakiegoś pożytecznego idioty. Zapraszam też do lektury adam-klykow.blogspot.com i adamklykow.bloog.pl
niedziela, 25 października 2015
Co komu daje kopa
Jeden z najdowcipniejszych polskich artystów,
muzyk i piosenkarz Zbigniew Wodecki, rozbawił mnie w dzisiejszą wyborczą
niedzielę z samiuśkiego ranka. W wywiadzie telewizyjnym, na pytanie, skąd u
niego, mającego już swoje lata, bierze się jeszcze tyle energii do pracy,
odpowiedział mniej więcej tak: „Idę do banku, sprawdzam stan swojego konta – i
to mi daje kopa!”.