Teraz tłumaczy, że na taką gościnność nie
zgodziła się żona Danuta. A i on sam szybciutko zmądrzał – co wynika z wywiadu
udzielonego izraelskiej gazecie „The Jerusalem Post”, zacytowanego przez
dzisiejszy „Super Express”.
– Rozumiem, dlaczego Polska i Europa
obawiają się napływu emigrantów - powiedział m.in. – Przybywają z miejsc, w
których ścina się ludziom głowy. Jesteśmy zaniepokojeni, że to samo stanie się
z nami. Oglądając w telewizji uchodźców zauważyłem, że wyglądają lepiej niż my.
Są dobrze odżywieni i ubrani, może nawet bogatsi od nas.
Wałęso, pokojowy noblisto, jeśli chcesz pan
być naprawdę humanitarny, to przyjmij chociaż rodzinę repatriantów z Ukrainy
albo Kazachstanu, od dawna marzących o powrocie do ojczyzny przodków! Oni na
pewno są biedniejsi i nikogo z dobrodziejów nie zdekapitują.