Na
mojej liście pożytecznych idiotów przodują Niemcy (z kanclerz Angelą Merkel na
czele) i Chorwacja. Jak szybko zaczęły zapraszać arabskich imigrantów, tak
równie prędko zamykają przed nimi swoje granice.
Natomiast
na liście mądrych przed szkodą miejsca na szczycie należą się Węgrom (z
premierem Viktorem Orbanem) i Czechom. Pierwsi dzielnie próbują zatamować falę
tychże imigrantów przez zalewem nią Europy (w tym Niemiec), drudzy – grożą
skargą do luksemburskiego Trybunału Sprawiedliwości w przypadku zatwierdzenia
przez unijną większość przymusowych kwot przyjmowania przez członków
brukselsko-strasburskiej wspólnoty niechcianych gości z Bliskiego Wschodu
(przeważnie antychrześcijańskich muzułmanów).
Na
której liście znajdzie się Polska?