Gdy tylko dowiedziałem się o tym z fejsbukowego profilu mojego starego
znajomego – Zygmunta Korzeniewskiego, spontanicznie napisałem tam w komentarzu:
„Dzień Dużego Rozmiaru to święto polityków – kandydatów na (p)osłów, którym
kochający ich wyborcy domalowują na plakatach dymki z napisem: "Jestem
kawał ch...". Na swoim profilu FB zacytowałbym bez wykropkowania,
gościnnie nie chcę się wyrażać”.
U siebie dodam, że widziałem taki ubogacony plakat z podobizną pewnego
współzałożyciela „Solidarności”. Aby ukrócić sensowne skądinąd domysły,
oświadczam, że nie był to ani Lech Wałęsa, ani Bogdan Borusewicz…