sobota, 27 czerwca 2015

Kiedy znajomi bywają nieproszonymi gośćmi

   Jest coś, co po kilkumiesięcznej aktywności na fejsbuku nie podoba mi się tu szczególnie. Tym czymś jest możliwość publikowania na moim profilu tekstów i ilustracji przez osoby z listy znajomych (często będące nimi tylko wirtualnie) bez mojej wiedzy i zgody.

   Jako wróg cenzury – nie mam nic przeciwko, jeśli takie wrzutki są jednorazowe. Niestety, dotychczas już trzy osoby dopuściły się recydywy: wklejały identyczne treści co najmniej dwukrotnie.

   Powtórkę pierwszego z nieproszonych gości skasowałem bez ostrzeżenia, czym naraziłem się na jego niezadowolenie. Dwoje następnych najpierw poprosiłem o nienadużywanie mojej uprzejmości i ci migiem usunęli swoje klony sami.

   Dziękując z góry za zrozumienie – zapewniam całą trójkę, że popieram ich walkę z wymiarem niesprawiedliwości. Proszę tylko, by nie robili ze swoich spraw lejtmotywu na moim fejsbukowym okienku!