Klęska PO-wskiego Bronisława Komorowskiego
vel Bredzisława Kompromitowskiego (zasłużył na nią choćby za słowa „Wara
komukolwiek od wtrącania się w to, jak pracują sądy”) i ponoć SLD-owskiej miss
Magdaleny „Barbie” Ogórek (chciała zmienić prawo bez zmieniania prawników).
Sukces PiS-owskiego Andrzeja Dudy (na razie prawo i sprawiedliwość ma jedynie w
nazwie swojej partii) oraz antyestablishmentowego Pawła Kukiza (deklaruje
odszambienie sądownictwa i prokuratury).
O czym świadczą wyniki głosowania,
sensacyjne różniące się od przedwyborczych badań opinii publicznej? Moim
zdaniem, o oszukiwaniu się Polaków nawzajem. Politycy okłamują obywateli,
obywatele okłamują sondażownie. „Bo tutaj jest jak jest” (któż tak śpiewa w
towarzystwie Jana Borysewicza?). A resztek prawdy można się doszukać w
informacji, kto wygrywa w tzw. obwodach zamkniętych. W zakładach karnych – PO,
w szpitalach psychiatrycznych – PiS.
Jak ja głosowałem? Jak bezwzględna większość wyborców – zostałem w domu...
Jak ja głosowałem? Jak bezwzględna większość wyborców – zostałem w domu...