czwartek, 1 stycznia 2015

Wsad do zbiorówek

   Zbiorówki to żargonowa nazwa, popularnych zwłaszcza w PRL-u, publikacji dziennikarskich, które miały kilkoro ojców i matek. Jeden redaktor „Gazety Robotniczej” - przeważnie jakiś kierownik - wymyślał temat (np. jak na Dolnym Śląsku wygląda zaopatrzenie ludności w papier toaletowy, albo czy zima znów zaskoczyła drogowców) i dodatkowe pytania. Na to zapotrzebowanie „góry” odpowiadali reporterzy z oddziałów w Jeleniej Górze, Legnicy i Wałbrzychu oraz z centrali we Wrocławiu, którzy trzymając się wytycznych pisali tzw. wsad. Po czym koordynator pracy utworzonej naprędce grupy robił z tym, co chciał. Rezultat poznawali czytelnicy.

   Pisanie wsadów do zbiorówek było też moim głównym zajęciem korespondenta ogólnopolskiego dziennika „Sztandar Młodych”. Jak ja nie lubiłem współuczestniczyć w produkowaniu tej dziennikarskiej sieczki!

05.2008