„Piszę
pracę magisterską na temat socjolektu dziennikarskiego, to jest języka
charakterystycznego dla określonej grupy zawodowej” - wyjaśniła. I
zwróciła się do mnie z prośbą o wypełnienie przesłanej w załączniku dość
obszernej ankiety.
W
pierwszym odruchu chciałem zbyć tę korespondencję milczeniem. W drugim -
przypomniałem sobie, że ja sam pisałem pracę magisterką o kulturze politycznej
dolnośląskich dziennikarzy właśnie na podstawie rozdawanych im ankiet.
Niektórzy mi wtedy pomogli, niektórzy - zawiedli. Postanowiłem pójść
Beacie Jarosz na rękę.
Cóżem
to ja w tej ankiecie na gorąco –-na podstawie pierwszych skojarzeń - napisał?
Przede
wszystkim zamieściłem zestaw najczęściej używanych przez dziennikarzy
prasowych, najbardziej dla nich charakterystycznych słów: czołówka, jedynka,
flesz, oficjałka, bieżączka, kryminałek, gotowiec, kwit, adiustacja, winieta,
pagina, stopka, rozpiska, makieta, szczotka, lid, layout, deadline itd. Nie
zabrakło nawet okrzyku: „ja pierdzielę!”, jako najłagodniejszego przykładu
odreagowywania stresu w redakcji.
Odpowiedziałem
też ad hoc na dodatkowe pytania, że ze słowem „dziennikarz” kojarzą się mi
także słowa „redaktor, żurnalista, pismak”. Że moją własną definicją
dziennikarza niech będzie „rzemieślnik słowa, który używa alfabetu do
rzeźbienia rzeczywistości”. Że za cechy pozytywne dziennikarza uznaję głównie
pracowitość i całodobową dyspozycyjność (zawodową, nie ideologiczną!), a za
negatywne - lenistwo i pracę „od-do”. Że dziennikarz powinien posiąść
zwłaszcza umiejętność selekcji zebranego materiału. Że w tekstach dziennikarskich
dominują marginalia życia publicznego i nieszczęścia, a pomijane są działania
zgodne z prawem.
Było
i takie pytanie z podprowadzeniem do niego: „Etyczny dziennikarz to człowiek
charakteryzujący się rzetelnością przekazu, szanujący odbiorcę itp. Czy zna Pan
przykłady takich osób w polskich mediach? Jeśli tak, to proszę podać ich
nazwiska i krótko uzasadnić swój wybór”.
Odpowiedziałem
następująco: „Pół żartem, pół serio: Adam Kłykow, czyli ja. Każdy dziennikarz
powinien uważać siebie za rzetelnego i szanującego czytelników, no i oczywiście
takim być naprawdę”.
Idealista
ze mnie, prawdaż? To do kolegów pismaków…
07.2008