poniedziałek, 19 stycznia 2015

Norwid poruszający

   Jestem dość odporny na uroki poezji i na wzruszenia związane z jej przeżywaniem. Jak jednak skądinąd wiadomo, niemal od każdej reguły bywają wyjątki.

   Wygrzebałem z domowego archiwum karteluszek z własnoręcznie przepisanym w młodości wierszem Cypriana Kamila Norwida. Przeczytałem po latach i… raz jeszcze ciarki mi przeszły po skórze.

   Napisany na emigracji w USA utwór ma tytuł „Trzy strofki” i taką treść:

   Nie bluźń, żem zranił Cię lub jeszcze ranię,

   Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy,

   I pochowałem łzy me w oceanie,

   Na pereł więcej!…

   I nie myśl, jak Cię nauczyli w świecie

   Świątecznych uczuć świąteczni czciciele,

   I nie mów, ziemskie iż są marne cele,

   Lecz żyj - raz przecie!…

   I myśl, gdy nawet o mnie mówić zaczną,

   Że grób tylko, co umarłe chowa,

   I mów, że gwiazda ma była rozpaczną,

   I - bywaj zdrowa…

07.2008