środa, 3 grudnia 2014

Kto go poznał, powinien polubić

   Nowym przewodniczącym dolnośląskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, do którego należę, wybrany został Staszek Pelczar, stary znajomy z czasów naszej pracy pod Karkonoszami. Wtedy był redaktorem naczelnym „Nowin Jeleniogórskich”, później m.in. szefował dolnośląskiej telewizji i radiu publicznemu.

   Dla mnie jest on postacią bardzo pozytywną. Kto go miał przyjemność poznać bliżej, ten powinien polubić. Typ kulturalnego kolegi o łagodnym usposobieniu. Wyróżnia się cichym i nieśpiesznym sposobem mówienia.

   Te cechy Staszka Pelczara sprawiały, że np. wypowiadane charakterystycznym głosem: „Popatrz, Adaś, z kim ja muszę pracować”, gdy akurat któryś z dziennikarzy „Nowin Jeleniogórskich” w mojej obecności zawracał mu głowę jakimiś pierdołami, brzmiało zupełnie niezłośliwie, wręcz dobrotliwie. A bodaj najczęściej przez niego powtarzany wulgaryzm: „Ja pierdzielę” miał taką intonację, że chyba nie raził uszu nawet szczególnie przewrażliwionych na brzydkie wyrazy.

   W Jeleniogórskim Ośrodku Prasowym razem przeżyliśmy wprowadzenie stanu wojennego. Gdy w końcówce 1981 ówczesne władze na krótko zawiesiły wydawanie prasy, z braku sensownej roboty najwięcej czasu w redakcji spędzaliśmy - oczywiście w szerszym towarzystwie - na grze w kości.
 
03.2008