W
1978 razem ze mną pracę w oddziale wojewódzkim „Gazety Robotniczej” w Jeleniej
Górze zaczynała Bożenka Bryl. Ja jako kierownik placówki, ona jako sekretarka.
Przyjechała z rodzinnych Słubic do Jeleniej Góry na studia. Skończyła miejscową
filię wrocławskiej Akademii Ekonomicznej. Trafiła do redakcji i już w niej
została. Z czasem dostała etat dziennikarski i awansowała (nie bezpośrednio po
mnie, ale jednak) na szefową oddziału. Okazała się dobrym fachowcem. Moja
szkoła – chciałoby się rzec pół żartem, pół serio.
03.2008