sobota, 8 listopada 2014

Kategorycznie zabraniam

   Dziennikarzom Jeleniogórskiego Ośrodka Prasowego szczególnie podpadł w tamtych czasach lekarz medycyny Artur Żebracki, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Pewnego razu doniesiono nam jego zarządzenie, adresowane do podwładnych: „Kategorycznie zabraniam udzielania wszelkiego rodzaju wywiadów związanych z WSZ przedstawicielom prasy, radia i telewizji. Możliwe jest to dopiero po otrzymaniu mojej pisemnej zgody”.

   Żebracki dał o sobie znać już wcześniej. Miał za złe jednej z pracownic szpitala, która głosując na posłów w lokalu wyborczym spełniła prośbę reportera i wypowiedziała się do gazety na temat bolączek służby zdrowia.

   W wydrukowanym felietonie zarzuciłem Żebrackiemu próbę tłumienia krytyki. Co niech będzie dowodem na to, że nawet w PRL-u można było bronić wolności słowa.
 
03.2008