Uwaga, herezja! Uważam otóż, że władza w PRL, nie mając demokratycznej
legitymacji do rządzenia, lepiej dbała o sprawy zwykłych obywateli, niż władza
w RP, którą sami sobie wybieramy, a ona zaraz po głosowaniu ma nas „gdzieś” aż
do następnej kampanii wyborczej. Po prostu kiedyś komuchy uzurpatorzy bali się
gniewu ludu bardziej, niż potem solidaruchy i ich następcy z legalnymi
mandatami od narodu.
02.2008