piątek, 10 października 2014

Jaś weredyk

   Korci mnie, aby naszym tubylczym politykom - mistrzom hipokryzji zadedykować pewną aluzyjną anegdotkę… A niech tam, uczynię to, zamieniając jeno wiewiórkę ze znanego dowcipu (co to jest: małe, rude, je orzeszki i skacze po drzewach?) na postać równie sympatyczną, by nie obrażać zanadto czyichkolwiek uczuć religijnych.

   Zakonnica katechetka zadaje dzieciom zagadkę:  

   - Kto to jest: duży, ma długą białą brodę, czerwony strój i worek z prezentami.  

   Zgłasza się Jaś:  

   - Na 99 procent Święty Mikołaj, ale jak znam siostrę, to może być Pan Bóg.  

   Prawda, że Jaś ma zadatki na polityka? Trochę jeszcze za szczery z mówieniem, co myśli, ale w miarę wzrastania pojmie, że robieniu kariery w III RP weredyzm nie sprzyja.  

   Amen.
 
02.2008