piątek, 3 października 2014

Granice prywatności

   Nie rozumiem tego ogólnonarodowego hałasu, jakoby popularny portal Nasza Klasa nie chronił należycie danych osobowych jego użytkowników, chwalących się np. swoim majątkiem itp. sukcesami, mimo że czytelnikami mogą być nie tylko ich serdeczni i życzliwi koledzy ze szkoły. Każdy z internautów powinien sam wiedzieć, co może, a czego nie powinien tam ujawniać.

   Ja w swoim blogu, deklarując i urzeczywistniając szczerość jak na spowiedzi, staram się nie przekraczać pewnych granic prywatności. A ponieważ nie jestem jakimś przestępcą, mam do ukrycia co najwyżej najintymniejsze szczegóły swego pozapublicznego życia, i to bardziej z uwagi na dobro osób, o których piszę, niż ze względu na fakty, które dotyczą mnie bezpośrednio. Osobiście nie mam nic przeciwko skandalizowaniu, byle nie cudzym kosztem. Wszak nie wszystko na tym świecie jest na sprzedaż.

02.2008