piątek, 5 września 2014

Seks w "Europie"

   Gdy w lutym 1978 rozpocząłem pracę w oddziale wojewódzkim „Gazety Robotniczej” w Jeleniej Górze, przydzielone mi mieszkanie w uzdrowiskowej dzielnicy Cieplice było jeszcze w budowie. Przez kilka miesięcy kwaterowałem więc na koszt Wrocławskiego Wydawnictwa Prasowego w hotelu „Europa”.

   Z tamtego okresu zachował się maszynopis jednego z moich felietonów, który nie został zakwalifikowany do druku z przyczyn obyczajowych. Decydenci uznali, że tekst jest nazbyt frywolny.

   Co prawa, to prawda. Oto fragment tego felietonu:

   „Mieszkałem jakiś czas w hotelu "Europa" w Jeleniej Górze. Ma on to do siebie, że na tradycyjne pytanie, co słychać, mogę dać rozwiniętą odpowiedź, bo ściany mają tam uszy, takie są przenikliwe (…).

   Następnej nocy zostałem zbudzony gdzieś około pierwszej odgłosami z sąsiedniego pokoju:

   - Władek, kochany… Jeszcze nie… Och… Jesteś cudowny… Już, kończ… Błagam, nie mogę dłużej…

   Po kwadransie, z tego samego pokoju:

   - Kocham cię, Czesiek… Jestem twoja… Ach… Tak pragnęłam z tobą… Jeszcze trochę… Aaaa…

   Do Władka i Cześka przemawiał ten sam kobiecy głos. Panowie byli zdecydowanie mniej rozmowni”.

   No proszę, jaki erotyk mi wyszedł. A może nawet pornol!
 
01.2008