Podstawę mojej pracy stanowiła ankieta zawierająca kilkadziesiąt pytań,
ułożonych przez prof. Orzechowskiego. Odpowiedziało na nią ok. 50 dziennikarzy,
mniej więcej co ósmy zatrudniony wówczas w dolnośląskich mediach.
Aby zanadto nie przynudzać, ograniczę się do skrótowego plonu pierwszego
pytania ankiety: „Co oznacza dla Pana (Pani) słowo „polityka”?”. Samych
definicji naukowych jest mnóstwo; odpowiedzi dziennikarzy też były bardzo
zróżnicowane - od zbliżonych do encyklopedycznych po zupełnie własne.
Politykę kojarzyli przede wszystkim z władzą (z jej zdobywaniem, sprawowaniem i
utrzymywaniem), z kierowaniem państwem i rozumianą jak najszerzej celową
działalnością społeczną.
Niektóre co ciekawsze interpretacje: „Polityka to sprawowanie władzy i
sterowanie procesami społecznymi, a także określanie celów gospodarczych:
ku czemu zmierzamy i jakimi drogami”; „Całokształt poczynań państwa jako
reprezentanta interesów wszystkich obywateli”; „Świadome działanie na rzecz
realizacji jakiegoś programu”; „Odpowiedni sposób postępowania w odpowiedniej
sytuacji”; „Mieszanie w układach”.
Pytania wprost: „Co to jest „kultura polityczna”?” w ankiecie nie było. Sam
odpowiedziałem, że rozumiem przez nią m.in. zdolność społeczeństwa do analizy
zjawisk i procesów politycznych, zakres udziału obywateli w działalności
politycznej, stan przestrzegania przez rządzących i rządzonych norm
regulujących życie polityczne.
Podkreśliłem, że istotny wpływ na poziom kultury politycznej mają media
(nazywane wówczas przeze mnie „środkami komunikacji społecznej”). Prasa, radio,
telewizja - przekazując na bieżąco nowe informacje i poddając je
interpretacji - z pewnością kształtują poglądy swych czytelników,
słuchaczy bądź widzów.
01.2008
01.2008