We Wrocławiu jest linia tramwajowa „O”, wiodąca dookoła centrum miasta. Jej
trasa przebiegała również obok mojego domu przy al. Słowackiego. Gdy my,
podwórkowa gówniarzeria, widzieliśmy zbliżającą się „zerówkę” (zwaną też
„okólną”), popisywaliśmy się głośnym: „O, największa kurwa jedzie!”. Był to
bowiem jedyny tramwaj z przystankami przy trzech największych miejscowych
dworcach kolejowych: Głównym, Świebodzkim i Nadodrzu. A w czasach mojej
młodości właśnie tam - zwłaszcza na pierwszym z wymienionych - najczęściej
dyżurowały tanie prostytutki.
Pochlebiam sobie, że nigdy nie skorzystałem, bo po prostu nie musiałem, z seksu
za kasę.
02.2008