środa, 27 sierpnia 2014

Podchody z wojskiem

   Baczność!

   Osobistą książeczkę wojskową z 1968 zdobi (?) moje unikatowe zdjęcie. Dowodzące, że brody i wąsów nie miałem od urodzenia aż do pełnoletności.

   Nie zdradzę chyba żadnej tajemnicy, jeśli ujawnię, że moje żołnierskie podchody zaczęły się od wpisu: „Zdolny do służby wojskowej, kategoria A. Udzielono odroczenia ze względu na odbywanie studiów” (tak właśnie odnotowano, mimo że ja wtedy byłem dopiero początkującym licealistą).

   Kolejne decyzje o pozostawaniu przeze mnie na pozakoszarowej wolności uzasadniano formułką: „Udzielono odroczenia ze względu utrzymywanie rodziny”.

   W 1974, w rubryce „Mianowania na wyższy stopień wojskowy” wpisano mi „szeregowiec”, zaś w rubryce: ”Funkcja” zadecydowano „korespondent” - i dano w końcu spokój, przenosząc do rezerwy jako „zdolnego do służby w formacjach samoobrony”.
 
   Spocznij…
 
01.2008