czwartek, 28 sierpnia 2014

Pacyfista nie strzela

   W wojsku byłby ze mną poważny problem, z przekonania bowiem jestem pacyfistą. Nigdy w życiu nie strzelałem z jakiejkolwiek broni, nawet na strzelnicy sportowej.

   Poza tym sprzeciwiam się przemocy fizycznej. Biłem się kilkakrotnie tylko w dzieciństwie, w szkole lub na podwórku, kiedy byłem zmuszony do obrony, po zaatakowaniu mnie przez kogoś. Ani razu nie uderzyłem kobiety. Do dziś mam wyrzuty sumienia, że kilkakrotnie od wnerwionego tatuśka lanie ”za niewinność” dostał Łukasz (z perspektywy czasu muszę przyznać, że syn był bardzo dobrym dzieckiem, zasługującym wyłącznie na głaskanie).
 
01.2008