niedziela, 3 sierpnia 2014

Gotowe do planu

   Z oddziału wojewódzkiego „Gazety Robotniczejw Jeleniej Górze do centrali redakcji we Wrocławiu miałem m.in. obowiązek teleksowania tygodniowych planów pracy. Aby się mniej stresować, praktykowałem wypróbowany sposób. Najpierw gromadziłem gotowe teksty, napisane przez siebie i podwładnych. Tymczasowo do szuflady trafiało oczywiście tylko to, co nie mogło się w niej „ześmierdnąć”. Następnie informowałem zwierzchników, czego konkretnie w najbliższych dniach można się ode mnie spodziewać. Mając te tematy w momencie ich zgłaszania praktycznie już gotowe do przesłania, gwarantowałem sobie i swoim szefom terminowość realizacji podjętych zobowiązań. No i mogłem spokojnie koncentrować się na najważniejszym zadaniu: obsłudze z dnia na dzień tzw. bieżączki.

12.2007