środa, 2 lipca 2014

Po trójkącie

   Oryginałem był też Jerzy Widomski - senior wśród reporterów działu miejskiego „Gazety Robotniczej”, gdy znalazłem się w jego składzie jako początkujący wierszówkowicz. Pod koniec życia w zasadzie nie wychodził poza wrocławski trójkąt: galeriowiec przy ul. Kołłątaja, gdzie mieszkał - redakcja przy Podwalu, w której pracował - Klub Dziennikarza przy ul. Świdnickiej, w którym spędzał zdecydowanie najwięcej czasu (głównie na grze w karty) i gdzie nagle zmarł (na skutek nieszczęśliwego upadku). Podziwiałem go zwłaszcza za umiejętność jednoczesnego pisania na maszynie informacji z biuletynów milicyjnych i rozmawiania przez telefon na zupełnie inne tematy.

12.2007