czwartek, 3 lipca 2014

Legendy Klubu Dziennikarza

   Będąc młodym pismakiem - szalejącym reporterem miejskim „Gazety Robotniczej”, nie miałem trudności z poznawaniem atrakcyjnych dziewcząt. Lubiłem się z nimi pokazywać we wrocławskim Klubie Dziennikarza. Tak ja, szczeniak, próbowałem zaimponować starszym samcom, bywalcom tej placówki. I żeby oni zazdrościli mi powodzenia, ma się rozumieć. W rzeczywistości różnie z tym moim wzięciem „u panienek” bywało. Nie zawsze mi się z nimi farciło.

   Jednak jedną z największych sensacji wywołało moje pojawienie się raz w klubie z mężczyzną - Marianem Wallek-Walewskim, poznanym na obozie młodych twórców w Augustowie, dojrzałym już, znanym krytykiem muzyki poważnej z Katowic. Uważano go bowiem za miłośnika chłopców (słowo daję, że nawet nie próbowałem sprawdzać).

   W klubie nie tylko się relaksowałem, także pracowałem. M.in. przeprowadziłem w nim wywiad z twórcami kultowego „Rejsu”: reżyserem Markiem Piwowskim i scenarzystą Januszem Głowackim. W salce kinowej natomiast obejrzałem mnóstwo innych filmów na organizowanych tam przez dystrybutora przedpremierowych pokazach prasowych.

   Nieistniejący już Klub Dziennikarza przy ul. Świdnickiej (u zbiegu z Podwalem) był miejscem nadzwyczaj atrakcyjnym, ze wstępem za okazaniem specjalnej karty członkowskiej. Tu np. miał swój nieomal drugi dom filmowiec, reżyser „Samych swoich” Sylwester Chęciński - nałogowy brydżysta. Tu tuż przed swoją tragiczną śmiercią pod kołami pociągu na pobliskim Dworcu Głównym PKP bankietował aktor Zbyszek Cybulski, pamiętny Maciek Chełmicki z ekranizacji „Popiołu i diamentu”. Tu pił i rozrabiał zbuntowany, skandalizujący poeta Rafał Wojaczek (raz nawet wyszedł z lokalu na ulicę nie przez drzwi, lecz przez szybę). Tu widywało się młodą Barbarę Piasecką, późniejszą multimilionerkę znaną pod nazwiskiem Johnson…

12.2007