niedziela, 6 lipca 2014

Cenniejszy od pieniędzy

   W PRL-u byłem wśród szczęśliwcow, którzy dostali od ówczesnej władzy talon na fiata 125p. Po czym jako jeden z nielicznych zwróciłem ten prezent darczyńcom. Nie dlatego, że poczułem się korumpowany. Dlatego, że po prostu nie chciałem się zmotoryzować.

   Młodzieży, która może „nie kumać”, muszę wyjaśnić, że w tamtych czasach nie wystarczylo mieć pieniądze, by zwyczajnie kupić jakikolwiek samochód, choćby tylko „malucha”. Trzeba było mieć przede wszystkim właśnie ów talon.

12.2007