poniedziałek, 2 czerwca 2014

Z walącym się murem w tle

   Kiedy 12.11.1989 wybierałem się do byłej posiadłości antynazistowskiego hrabiego von Moltke w Krzyżowej sprawozdawać dla „Gazety Robotniczej” pamiętną „mszę pojednania” z udziałem Tadeusza Mazowieckiego i Helmuta Kohla, nie zdawałem sobie w pełni sprawy z historycznego znaczenia tego spotkania. Wracając do redakcji, zapamiętałem głównie panujące tego dnia przenikliwe zimno, zakatarzonego niemieckiego kanclerza, głośno czyszczącego sobie nos przy pomocy wielkiej jak flaga białej chusty, i jeszcze inny humorystyczny, mimo powagi chwili, moment, gdy potężnej postury gość wymieniał znak pokoju z wątłym fizycznie gospodarzem, polskim premierem.

   Działo się to akurat w czasie, gdy ostatecznie walił się mur berliński. Jeszcze tydzień wcześniej nikt rychłego zburzenia tamtej złowrogiej budowli nie mógł przewidzieć. 

12.2007