Jedna chwila potrafi wpłynąć na całe życie. Tę banalną prawdę uzmysławiam sobie
szczególnie, ilekroć wspomnę o Ryśku Juszczaku - jednym z moich najbliższych
kolegów z czasów juniorskich. Zamarzyła się mu kariera żużlowca. Niestety,
szybko uległ ciężkiemu wypadkowi na torze wrocławskiego Stadionu Olimpijskiego.
Został kaleką. Żyje z ciągłym bólem.
Nie ma nic cenniejszego dla człowieka niż jego zdrowie…
12.2007