czwartek, 12 czerwca 2014

Kłykow i Ałykow

   Przez pewien czas w „Gazecie Wrocławskiej” oprócz mnie pracowała także dziennikarka Agata Ałykow. Mimo podobieństwa nazwisk, nawet się nie kolegowaliśmy i byliśmy ze sobą na „pani” i „pan”. Ot, „dzień dobry”, „do widzenia” - i tyle. Czytelnicy jednak czasem nas mylili. A raz nawet redakcyjna księgowa zapisała jej wierszówkę na moje konto (oczywiście pieniądze te zwróciłem).

   Agata ma siostrę - Agnieszkę Ałykow, która z kolei jest dziennikarką „Gazety Wyborczej”. Jej nie znam zupełnie, ani razu się z nią nie widziałem.

12.2007