środa, 21 maja 2014

Mędrcy

   Słuchając Ludwika Dorna, niczym lejtmotyw odświeżam w swojej wybiórczej pamięci fraszkę „Mędrzec” Jana Izydora Sztaudyngera: „Nawet o tym nie wiedział, że ma na dupie przedział”. Były marszałek Sejmu, ksywa „Trzeci bliźniak” (do niedawna beniaminek braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich, obecnie ich polityczny kontestator), a także mimowolny ojciec chrzestny polskich wykształciuchów, jest żywym dowodem na potwierdzenie tezy, że i niekwestionowany intelektualista może swymi złymi cechami charakteru popaść w samoośmieszenie.

   Jeśli miałbym wytypować zupełne przeciwieństwo Dorna, to wskazałbym na Kazimierza Górskiego z jego kultowymi sentencjami: „Piłka jest okrągła, a bramki są dwie” i „Mecz można wygrać, przegrać, albo zremisować”. Nasz legendarny trener futbolowy filozofował z pewnością na niższym poziomie, ale za to naprawdę dał się lubić za swą prostolinijność i trzymanie się zasad.

   Co dedykuję ku refleksji tzw. osobom publicznym.

11.2007