„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja, zawsze dziewica” - usłyszałem
z tzw. automatycznej sekretarki, gdym raz wykręcił numer telefonu do pewnej
znanej osobistości. Nagrany głos nie był bynajmniej głosem ojca dyrektora
Tadeusza Rydzyka. Dzwoniłem bowiem nie do Torunia, do Radia Maryja, lecz do
Lewina Kłodzkiego, do domu Czesławy Cieślak vel Violetty Villas. To ona właśnie
tak witała wszystkich próbujących z nią porozmawiać.
11.2007
11.2007