wtorek, 8 kwietnia 2014

Niech będzie pochwalony

   Naszego papieża widziałem na żywo tylko raz, gdy w 1997, we Wrocławiu, na krótko przed powodzią, w deszczu przejeżdżał w papamobile przez ówczesny plac 1 Maja. Nie mogłem wówczas przewidzieć, że akurat ta część miasta kilka lat później zostanie przemianowana na plac Jana Pawła II.

   Przy całym szacunku dla autorytetu Karola Wojtyły, mnie - dziennikarzowi świeckiemu niezbyt podobało się nadużywanie w informacjach medialnych o nim zwrotu „Ojciec Święty”. Tak jak teraz niezbyt podoba się pęd do jak najszybszego kanonizowania go na świętego, nawet z pominięciem beatyfikowania na błogosławionego. Gdybyśmy my - naród z równą żarliwością żyli zgodnie z jego naukami… Pomarzyć można…

11.2007