Z perspektywy czasu to śmieszy, ale jako młodego dziennikarza szczególnie podniecały
mnie wywiady z ówczesnymi idolami muzyki zwanej wówczas big-beatową. Zapamiętałem zwłaszcza bliskie spotkania z Andrzejem Zielińskim ze Skaldów,
Adą Rusowicz i Wojciechem Kordą (jednocześnie) z Niebiesko-Czarnych oraz
Piotrem Janczerskim z No To Co. Po opublikowaniu rozmów z nimi czułem się
„kimś”. Atrakcyjne panienki też wyglądały na dowartościowane znajomością ze mną.
11.2007
11.2007