poniedziałek, 29 lutego 2016

Ile różni Wałęsę od Kaczyńskiego? Parę centymetrów!

   Nazajutrz po gdańskim wiecu poparcia dla Lecha Wałęsy wciąż pozostaję pod wrażeniem jakości bronienia go przed nim samym przez dwie bliskie mu kobiety: żonę Danutę i jedną z legend (kontrowersyjnych, ale jednak) „Solidarności” – Henrykę Krzywonos. Obie za ujawnienie teczki „Bolka” przez wdowę po generale Czesławie Kiszczaku – Marię obwiniły Jarosława Kaczyńskiego, koncentrując się w swoich wystąpieniach na wzroście lidera Prawa i Sprawiedliwości.

   Wedle Wałęsowej, to „mały człowieczek”, nie tylko w przenośni, lecz również dosłownie. Krzywonos natomiast poszła na całość, wykrzykując: „To my wygraliśmy naszą wolność, którą nam teraz jakiś kurdupel chce zabrać!”.

   Co na to tolerancyjni nadzwyczaj aktywiści i sympatycy Komitetu Obrony Demokracji? Zaczęli skandować: „Precz z kurduplem!”.

   Co prawda, to prawda. Jak można sprawdzić w internecie, Wałęsa ma aż 169-170 (brak precyzyjnej zgodności) centymetrów wzrostu, podczas gdy J. Kaczyński – tylko 167.

   Jak to leciało w finale kultowego skeczu kabaretu „Dudek”, w rozmowie majstra z uczniem Jasiem? Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać „siłom i godnościom osobistom”. A teraz jak ktoś się zacznie śmiać, ten dostanie w ryj! W pierwszej kolejności – od obrońców demokracji.