Cisza wyborcza w dobie internetu jest równie
skuteczna jak puder na syfa, zaś w przypadku zmiany czasu bardziej widać
negatywne skutki społeczne (rozregulowanie zegara biologicznego) niż rzekome
korzyści gospodarcze (podobno są jakieś oszczędności energii). Jak to w Polsce:
im urzędnicy wymyślą coś idiotyczniejszego, tym większe ma szanse na trwanie w
nieskończoność.