My pierwsi na świecie uznaliśmy ich
niepodległość, oni w swoim parlamencie - akurat w dniu, w którym gościł tam
prezydent Komorowski - beatyfikowali (a nawet kanonizowali) banderowców. To
symbolizuje wzajemnie korzystne stosunki polsko-ukraińskie.
Rekonstrukcja i kontynuacja bloga założonego 11.11.2007, ocenzurowanego na początku marca 2014 przez anonima z Onetu i szefową Salonu24 - Bognę Janke pod dyktando prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu - sędzi Ewy Barnaszewskiej albo (sprawa jest zagadkowa, stąd ta alternatywa) jakiegoś pożytecznego idioty. Zapraszam też do lektury adam-klykow.blogspot.com i adamklykow.bloog.pl
środa, 26 sierpnia 2015
Nie umierać za Ukrainę
Nie rozumiem szkodliwej, rozmijającej się z
opinią większości społeczeństwa (dlaczego nie ma na ten temat sondażu z
zerojedynkowym pytaniem?), polityki władz III RP - i rządu Ewy Kopacz, i
prezydenta Andrzeja Dudy - wobec lekceważącej nas Ukrainy. Powtarzam (mam żonę
za świadka) od początku konfliktu krymsko-donbaskiego, że Ukraińcy prędzej czy
później jakoś się z Rosjanami pogodzą, po czym stwierdzą wspólnie, że w ogóle
nie byłoby między nimi wojny, gdyby nie… wtranżalający się między wódkę i zakąskę
Polaczki!