środa, 12 sierpnia 2015

Felietonowy diament

   Marnuje się chłopak w „Gazecie Wrocławskiej” – myślę sobie, gdy czytam felietony Wojciecha Koerbera (na zdjęciu) w rubryce „Po bandzie”. To teraźniejszy dziennikarski diament z własnym, niezwykle barwnym charakterem pisma. Formalnie szefuje działowi sportowemu. W praktyce jest autorem świetnych publikacji o tematyce obyczajowo-politycznej.

   Pod ostatnim – z datą 10.08.2015 – dziełkiem Koerbera pt. „Skaczemy na kasę i dorabiamy ideologię” wklepałem w internecie, jako „Adam K., były starszy kolega redakcyjny”, temat: „Niech będzie pochwalony W.K.” i komentarz: „W taki upał taki tekst! "Shine on you crazy diamond"…”, co miało się oczywiście kojarzyć z tytułem hitu Pink Floydów. W odzewie zobaczyłem: „Pozdrowienia, Panie Adamie, pamiętamy!”.

P   amiętam i ja… Zwłaszcza czasy, gdy w „Gazecie Wrocławskiej” poczytnych felietonistów było przynajmniej kilku. Dziś nie ma już w niej nie tylko zmarłych (np. Wiesława Wodeckiego), lecz i wciąż żyjących (m.in. Andrzeja Górnego i Zdzisława Smektały). Jest za to nadurodzaj dziennikarzy bez wyrazu.