Obserwuję podchody różnistych karierowiczów
do Pawła Kukiza, chcących się załapać z nim do Sejmu. Już oblepiają polityka -
rockmana jak gówno okrętu, mając za swój program wyborczy okrzyk: „Płyniemy!".
Skąd ja to znam? Z krótkiej historii III RP,
z dziejów ruchów społecznych pod przewodem Lecha Wałęsy, Andrzeja Leppera, ostatnio
Janusza Palikota...
Wierzę w uczciwość Kukiza i właśnie dlatego
szczerze mi go żal. Jeśli nie poradzi sobie z własnym antysystemowym (?)
otoczeniem, również on skończy w partyjnym szambie pełnym oszustw i
złodziejstwa.