sobota, 30 maja 2015

Bo to się zwykle tak zaczyna...

   Obserwuję podchody różnistych karierowiczów do Pawła Kukiza, chcących się załapać z nim do Sejmu. Już oblepiają polityka - rockmana jak gówno okrętu, mając za swój program wyborczy okrzyk: „Płyniemy!".

   Skąd ja to znam? Z krótkiej historii III RP, z dziejów ruchów społecznych pod przewodem Lecha Wałęsy, Andrzeja Leppera, ostatnio Janusza Palikota...

   Wierzę w uczciwość Kukiza i właśnie dlatego szczerze mi go żal. Jeśli nie poradzi sobie z własnym antysystemowym (?) otoczeniem, również on skończy w partyjnym szambie pełnym oszustw i złodziejstwa.