Bez oporów natomiast zaśmiałem się podczas lektury pierwszego
numeru biuletynu mojej Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” we Wrocławiu (prezes i
redaktor naczelny ten sam: Jacek Albert Kludacz). Rozbawiło mnie jedno, dwukrotnie
napisane, słówko w anonimowej publikacji pt. „Gdzie znika woda?”, najpierw użyte
we fragmencie: „co wykorzystują oportuniści, zarzucając bezzasadność wyboru i
zakupu wodomierzy”, a potem powtórzone w puencie: „za wodę pobraną na wodomierzu
głównym należy zapłacić w całości, bez względu na wskazania wodomierzy
mieszkaniowych i pomysły oportunistów”.
Uprzejmie donoszę kierownictwu „Piasta”, że oportunista
nie stawia oporu jakiejkolwiek władzy – ze spółdzielczą włącznie. Nie jest bowiem
antagonistą, kontestatorem. Oportunista wyróżnia się biernością, uległością. Jest
zwyczajnym konformistą, potakiewiczem.