środa, 11 marca 2015

Otworzyłem fejsbukowe okienko ze znajomymi

   Odbyłem ze sobą krótką, męską rozmowę: „Kłykwa [tak pieszczotliwie zwraca się czasem do mnie – tatuśka osobista Żonka – Maminka], nie bądź aż taki odludek i nie udawaj na starość, że nikogo nie znasz. A ponieważ tylko krowa nie zmienia poglądów, weź i się wreszcie otwórz na ludzi ci przyjaznych”.

   Od słowa do słowa, 11.03.2015 przekonałem siebie do uruchomienia na swoim fejsbukowym profilu okienka ze znajomymi. Tymi, którzy sami chcieli się w nim znaleźć i trwali – ci pierwsi z dotychczasowej trzydziestki prawie pięć lat! – w kolejce do „potwierdzenia”. Większość z nich nie tylko dobrze znam, ale również lubię i cenię. Dodam zarazem, że nie czuję potrzeby pompowania statystyki i nikogo z własnej inicjatywy dopraszać na tę listę nie będę.

   Fejsbukowych znajomych serdecznie przy okazji pozdrawiam.