wtorek, 13 stycznia 2015

Redakcyjny magiel

   Zainteresował mnie fragment kolegialnego bloga „Piąta władza”, w którym o życiu publicznym, mediach i popkulturze piszą: jeden z najlepszych - moim zdaniem - dolnośląskich dziennikarzy Łukasz Medeksza, jego życiowa partnerka Patrycja Gowieńczyk, zawsze interesujący Leszek Budrewicz i nieznany mi bliżej Dominik Panek.

   1.08.2007 Łukasz poinformował o końcu 3-letniego szefowania Agnieszki Niczewskiej w „Słowie Polskim-Gazecie Wrocławskiej”. I zachęcił do komentowania tego faktu.

   Z zaproszenia skorzystał(a) m.in. najwyraźniej zorientowany(a) w redakcyjnej kuchni Grejs Kely, pisząc: „Problemem „SP-GW” były/są personalne sympatie, antypatie czy roszady. Zamiast skupić się na robieniu dobrej gazety, koncentrowano się na karierkach, obalaniu, plotkowaniu, obsadzaniu… Efekty? Widać”.

   ”Kto po trupach robi karierę, trupem w końcu pada…” - skwitował dymisję redaktor naczelnej „SP-GW” inny anonimowy, ale też zorientowany w temacie internauta. I kontynuował: „Badziewiaste tematy na czołówkach, a przede wszystkim ten chamski styl zarządzania zespołem - to plon tych dokonań. Ciekaw jestem, kiedy za Niczewską potupta Świokło, tam gdzie jej miejsce, czyli do warzywniaka”.

   Te ostatnie słowa, to o Apolonii Świokło, prezesce wrocławskiego oddziału spółki Polskapresse, wydającej wtedy „SP-GW”, a obecnie „Gazetę Wrocławską”. Pani ta wciąż zdaje się trzymać mocno, czego nie można z równą pewnością stwierdzić o zarządzanej przez nią firmie.

07.2008