1.08.2007
Łukasz poinformował o końcu 3-letniego szefowania Agnieszki Niczewskiej w
„Słowie Polskim-Gazecie Wrocławskiej”. I zachęcił do komentowania tego faktu.
Z
zaproszenia skorzystał(a) m.in. najwyraźniej zorientowany(a) w redakcyjnej
kuchni Grejs Kely, pisząc: „Problemem „SP-GW” były/są personalne sympatie,
antypatie czy roszady. Zamiast skupić się na robieniu dobrej gazety,
koncentrowano się na karierkach, obalaniu, plotkowaniu, obsadzaniu… Efekty?
Widać”.
”Kto po trupach robi karierę, trupem w końcu pada…” - skwitował
dymisję redaktor naczelnej „SP-GW” inny anonimowy, ale też zorientowany w
temacie internauta. I kontynuował: „Badziewiaste tematy na czołówkach, a przede
wszystkim ten chamski styl zarządzania zespołem - to plon tych dokonań. Ciekaw
jestem, kiedy za Niczewską potupta Świokło, tam gdzie jej miejsce, czyli do
warzywniaka”.
Te
ostatnie słowa, to o Apolonii Świokło, prezesce wrocławskiego oddziału spółki
Polskapresse, wydającej wtedy „SP-GW”, a obecnie „Gazetę Wrocławską”. Pani ta
wciąż zdaje się trzymać mocno, czego nie można z równą pewnością stwierdzić o
zarządzanej przez nią firmie.
07.2008