Granicę
śmieszności przekroczyło „Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska”, gdy opublikowało
w jednym z numerów na przełomie lat 2005-2006 zdjęcie Agnieszki Niczewskiej na
balu VIP-ów. Widać, jak wita się z nią Rafał Dutkiewicz. Prezydent Wrocławia,
wysokie chłopisko, zgięty w pałąk, całuje dłoń szefowej redakcji. Wybrano
akurat ujęcie, na którym Dutkiewicz wygląda niczym lokaj. Pochyla się przed
swoją dobrodziejką, by dostąpić zaszczytu cmoknięcia jej w rączkę.
Oglądaliśmy
ten obrazek w redakcji „Panoramy Dolnośląskiej” z niejakim rozbawieniem.
„Przegięli” - komentowaliśmy zgodnie.
Jeśli
zdjęcie wydrukowano za wiedzą i zgodą Niczewskiej, świadczy to o niej samej. A
jeśli - co możliwe - podwładni sprawili swej przełożonej
niespodziankę, świadczy to o stosunkach wewnątrzredakcyjnych pod kierownictwem
Agnieszki.
Tak
czy owak, mnie tam przy tym już nie było. I dzięki Bogu, mimo żem niewierzący.
06.2008