poniedziałek, 22 grudnia 2014

Czarna owca

   Koledzy po fachu znanej dziennikarki śledczej Doroty Kani wspominają, jak wykrzykiwała ona na całą redakcję: „Mam aferę!”. Gdy ktoś dopytywał: „Jaką?”, odpowiadała: „Jeszcze nie wiem. Jadę po kwity”.

   To rzeczywiście bulwersujący przykład zawodowego cynizmu. Szkoda tylko, że głośno potępiany dopiero po ujawnieniu afery z pożyczeniem przez Kanię 245 tys. zł od teściowej przebywającego w tym czasie w areszcie lobbysty Marka Dochnala…

04.2008