Żadnych zwierząt w moim mieszkaniu! Nie dlatego, że jestem wrogiem psów,
kotów i inszych stworzeń pozaludzkich. Dlatego, że żyjąc razem z nimi pod
jednym dachem (ściślej: sufitem) - nie miałbym higienicznego komfortu.
Zrozumiano? Hau, hau! Miau, miau! Tak, tak…
03.2008